Vietnam czy Thailand? Zagłosuj na TOP Country tygodnia!

Chcesz pisać szybciej? Poćwicz z typing test lub baw się dobrze z typing games!

Zaktualizowano: 22 września 2026


Pan zaspał.» Skoczył z łóżka i obu rękami Pchnął okienicę, że aż trzasła zawiasami I rozwarłszy się w obie uderzyła ściany; Wyskoczył, patrzył w koło, zdumiony, zmieszany, Nie niewidział, nie dostrzegł niczyjego śladu: Niedaleko od okna był parkan od sadu, Na nim chmielowe liście i kwieciste wieńce Chwiały się; czy je lekkie potrąciły ręce? Czy wiatr ruszył?

Proszę o spokój! powtórzył a wargi wybladłych ust drżały mu jak w febrze. Patrzcie!... panu „Wentzlemu” spuchła z lewej strony twarz zawołał Julusiek, mrużąc powieki. To od tych papierosów, które pokryjemu pali a nam nawet zaciągnąć się nie da odparł flegmatycznie Maryan, obserwując z ironią wychudłe policzki nauczyciela. Panu Wentzlowi krew uderzyła do głowy.

Jedna ze strzał, spadając, uderzyła go boleśnie w głowę, lecz on potarł tylko czuprynę i rzucił się do łóżek zdzierać kołdry i poduszki. Z tualetki matki porwał dwa kryształowe flakony, weneckie lustro, z małego saloniku japońskie maski, sztylety i dwa wypchane ibisy.

Leonciu, zacząłem, dławiąc się. Leonciu... coś złego... panna Felicya... wuj Ksawery... I wybuchnąłem płaczem. Leonia uderzyła w dłonie. Matko najświętsza, krzyknęła pewnie nasz Staś... I wybiegła do salonu. Tego wieczora nie widziałem już ani Leonci, ani panny Felicyi, ani mamy. Horpyna, pokojówka, rozebrała mnie i została przy mojem łóżku, pókim nie zasnął, opowiadając mi bajki.

A nuż go spotka nieszczęście!... Na samą myśl o tem, krew uderzyła mi do głowy. Może jeszcze nie zapóźno, może zdołam go dogonić... Podążyłem w kierunku, w którym sir Henryk odszedł, ale nic mogłem go dostrzedz, aż wreszcie ukazał mi się na zakręcie drogi, tam, gdzie ścieżka, wiodąca przez trzęsawisko, odbiega od gościńca.

Słowo Dnia

obrazy

Inni Szukają