*Romeo.* Jeżeliś ty kwiatem, to moje trzewiki w kwitnącym stanie. *Merkucio.* Brawo! pielęgnuj mi ten dowcip, ażeby, skoro ci się do reszty zedrze podeszwa u trzewików, twój dowcip mógł tam po prostu figurować. *Romeo.* O! godny zdartej podeszwy dowcipie! O! figuro pełna prostoty, z powodu swego prostactwa! *Merkucio.* Na pomoc, Benwolio! moje koncepta dech tracą.

*Drugi muzykant.* Dlatego, sądzę, że muzykanci grają za srebro. *Piotr.* Brawo także! A waść co o tem sądzisz, mości kaleczy-uchu? *Trzeci muzykant.* Nie wiem doprawdy, co o tem sądzić. *Piotr.* No, to ja ci powiem: Muzyki srebrny dźwięk mówi się dlatego, że takie jak wy niedołęgi rzadko kiedy złota za muzykę dostają. Muzyki srebrny dźwięk Natychmiast ulgę sprawia.

Krasnostawski, od początku partyi kilkakrotnie do gry zaledwie dopuszczony, ziewnął skrycie, znużony. Ta zdradziła Radziwiłła!.. wykrzyknął w tej chwili pan Emil. Chybiłem graj pan!.. Krasnostawski z kolei zrobił kilka dość umiejętnych karamboli. Brawo, bravissimo! potakiwał Ładyżyński Z jakim przestajesz, takim się stajesz, niedarmo tak głosi przysłowie...

Wnet posypały się zmieszane okrzyki radości i wybuchy śmiechu tem głośniejsze, że dwie butelki wódki były próżne, a piwo poodnosił już kelner, bo inaczej cały stół byłby zastawiony. Brawo! Dzielny chłop! To mi zabawa: zawieziemy żonkosia zdrajcę. Zapoznamy go z Lolą. Daj buzi! Jak Boga kocham, nie zbabiał!... Pocałowaliśmy się.

*Piotr.* Strzeżcie się ostrza mego dowcipu, bo was przeszyje na wylot. Baczność! Gdy z piersi płynie jęk, A serce żal rozkrwawia, Muzyki srebrny dźwięk... Dlaczego srebrny dźwięk? Dlaczego muzyki srebrny dźwięk? Cóż waść na to, mości prymusie gajdo? *Pierwszy muzykant.* Jużci dlatego, że srebro ma dźwięk miły. *Piotr.* Brawo! a waść co na to, mości klawicymbale?