Vietnam czy Thailand? Zagłosuj na TOP Country tygodnia!
Chcesz pisać szybciej? Poćwicz z typing test lub baw się dobrze z typing games!
Zaktualizowano: 10 sierpnia 2026
Obnażony z obrusa, poległ na talerzach Zlanych winem, jak rycerz na krwawych puklerzach, Między licznemi kurcząt i jendykow ciały, W których piersi widelce świeżo wbite tkwiały. Po chwili w Horeszkowskim samotnym budynku, Wszystko do zwyczajnego wracało spoczynku. Mrok zgęstniał; reszty pańskiéj wspaniałéj biesiady Leżą, podobne uczcie nocnéj, gdzie na dziady Zgromadzać zaklęte mają nieboszczyki.
Przy okrągłym stole siedziało dwóch mężczyzn: sir Henryk i Stapleton. Byli zwróceni do mnie profilem. Obaj palili cygara i popijali kawę. Przed nimi stała butelka z winem. Stapleton rozprawiał żywo, baronet był blady i roztargniony. Może trapiła go myśl o samotnym powrocie przez to fatalne trzęsawisko. Po chwili Stapleton wstał i wyszedł z pokoju.
Teraz okna, oślepione blaskiem pustego placu, spały; balkony wyznawały niebu swą pustkę; otwarte sienie pachniały chłodem i winem.
Słowo Dnia
Inni Szukają