Vietnam czy Thailand? Zagłosuj na TOP Country tygodnia!
Chcesz pisać szybciej? Poćwicz z typing test lub baw się dobrze z typing games!
Zaktualizowano: 10 lipca 2026
Padł strzał armatni i kula, zabiwszy nam konia, osypała nas ziemią i poleciała dalej, rykoszując. Zajęliśmy pagórek, wprost naprzeciw nieprzyjaciela, który podwoił ogień. Szeroka płaszczyzna, obwiedziona krzakami i borem, roztaczała się przed nami. W środku niej, na wzgórzu, zatoczyli Moskale baterje dwunastu dział ciężkiego wagomiaru, które nas osypywały kulami i granatami.
„Jeśli nie możem ujść nieprzyjaciela, O śmierć błagamy u Ciebie, Niechaj nas lepiej twój piorun wystrzela, Lub żywych ziemia pogrzebie!” „Wtem jakaś białość nagle mię otoczy, Dzień zda się spędzać noc ciemną; Spuszczam ku ziemi przerażone oczy, Już ziemi niema podemną! „Takeśmy uszły zhańbienia i rzezi. Widzisz to ziele dokoła? To są małżonki i córki Świtezi, Które Bóg przemienił w zioła.
*Benwolio.* Nieprzyjaciela naszego pachołcy I wasi już się bili, kiedym nadszedł; Dobyłem broni, aby ich rozdzielić: Wtem wpadł szalony Tybalt z gołym mieczem, I harde zionąc mi w uszy wyzwanie, Jął się wywijać nim i siec powietrze, Które świszczało tylko, szydząc z marnych Jego zamachów.
Słowo Dnia
Inni Szukają